Właśnie skończyłam oglądać swój serial i myślę co by tu nabroić, z resztą mam ochotę dziś... Widzę, że rysujesz coś. Hmmm chyba trochę Ci poprzeszkadzam. Na początek usiadłam niepozornie obok Ciebie i bawię się telefonem. A ty nic, rysujesz dalej. Hmmm trzeba przyjąć inną taktykę. No dobra to, zaczynam dmuchać delikatnie Cie po karku, a ty nic, jak rysowałeś tak rysujesz dalej. Kurde! To może całowanie po szyi... tak spróbujmy. Delikatnie całuje Cie po niej, lekko, językiem wylizuje... Tak to już Cie ruszyło, nie możesz sie skupić. Wkładam rękę pod Twoją koszulkę, nadal sie bawiąc tylko tym razem idę trochę wyżej, do ucha, wylizuje je, delikatnie podgryzam. Tak już wiem, że sie nie skupisz. Moja ręka idzie niżej i niżej, aż do Twoich spodni, czuje, że już zaczynasz być twardy. Przestajesz rysować, patrzysz na mnie tymi swoimi brązowymi oczami, widać, że jesteś delikatnie zirytowany, bo Ci przerwałam. Ale jednak widać, żę tego chciałeś. Patrzysz mi głęboko w oczy, wyciągasz dłoń delikatnie ale stanowczo wpijasz swoje palce w moje włosy, przyciągasz do siebie i całujesz mnie namiętnie. Moje ręce oplatają Twoją szyję, a nogi biodra... Powoli kładziesz mnie na łóżku, dalej bawiąc się moimi wargami, kiedy już leżę, powoli z nich schodzisz idziesz w stronę ucha, delikatnie je muskasz, liżesz i całujesz. Nagle wstajesz, zdejmujesz ze mnie koronkową czarną sukienkę. Jestem w samej bieliźnie. Kładziesz sie obok mnie, nie umiem wytrzymać bez całowania Ciebie, wiec wpijam swoje wargi w Twoje, bardzo namiętnie i szybko, ledwo łapię przy tym oddech i nagle zostaje bez stanika, nie wiem jak to zrobiłeś. W tym momencie jak dochodzi do mnie to, jesteś już na mnie. Całujesz mnie po szyi, już ciężko oddycham a jeszcze sie mną nie zająłeś. Schodzisz niżej, do piersi, lubisz sie nimi bawić wiec, zostajesz przy nich przez chwilę, Patrzysz na nie dotykasz dłońmi i zaczynasz lizać, na początku trochę nieśmiało, ale później intensywnie, szybko, są już w Twoich ustach a tam działasz językiem. Zaczynam Ci mruczeć, wiesz, że mi sie to podoba, ale na tym nie kończysz, schodzisz po moim brzuchu niżej i niżej. Rozchylasz mi nogi ale zanim zdejmiesz mi moje koronkowe majtki, zaczynasz całować mnie po podbrzuszu, idziesz nim dalej w dół, później chwilę całujesz moją wewnętrzną stronę ud. Nareszcie zdejmujesz ze mnie majtki, leżę przed Tobą cała naga. Na chwilę wracasz na górę i całujesz mnie namiętnie. I znowu jesteś na dole, tym razem już bez zbędnego gadania zajmujesz sie mną. Pieścisz mnie językiem a palcem we mnie wchodzisz, czujesz, że jestem mokra, że Cie pragnę w sobie właśnie teraz. Ale jeszcze nie dajesz mi tego czego pragnę teraz, dalej się mną bawisz, długo i namiętnie mnie całą na dole wylizujesz. W końcu nie wytrzymuje i dochodzę. To jeszcze nie koniec naszych zabaw. Podnoszę się, biorę w dłonie Twoją twarz, namiętnie Cie całuje i kładę Ciebie na łóżko. Zdejmuję z Ciebie koszulkę, spodnie i bokserki, leżysz przede mną nagi, widzę, że jesteś gotowy na mnie, wiec wskakuje na niego. Czuje w sobie jaki jesteś twardy, dłońmi opieram sie o Twoją klatkę piersiową ty swoje masz na moich biodrach, skaczę po Tobie najpierw delikatnie, potem coraz szybciej i szybciej, zaczynam znowu jęczeć. Bawimy się tak chwile, po czym schodzę z Ciebie kładę sie na łóżku, teraz ponownie wszystko kontrolujesz, wchodzisz we mnie mocno i szybko. Utrzymujesz tępo przez chwilę i nagle przestajesz, podnosisz moje nogi znowu bierzesz mnie bardzo głęboko, bawisz sie moimi nogami całujesz przy tym łydki, nie mogę się powstrzymać jestem głośniejsza niż przedtem. Kochamy sie tak przez chwilę po czym kładziesz moje obie nogi na bok, przez co czuje Cie jeszcze lepiej bo jestem ciaśniejsza, co Twój ruch biodrami dostaję klapsa, wiesz jak bardzo to lubię, czujesz, że jesteś już bardzo blisko końca wiec bierzesz mnie jeszcze szybciej i mocniej. Finiszujesz we mnie. Rozkładasz moje nogi, wychodzisz. Kładziesz się obok po czym przytulam się do Ciebie i całujesz mnie w czoło. Wiem, że było Ci cudownie.
sobota, 17 października 2015
piątek, 16 października 2015
2. Oh, dressed up, you try to cheer me up
Wróciłam z pracy jestem strasznie zmęczona, ale przez cały dzień miałam ochotę zrobić dla Ciebie coś miłego. Jak zwykle wróciłam trochę wcześniej od Ciebie. Szybki prysznic, stoję przed szafą w samym ręczniku i zastanawiam sie co by tu założyć. Nagle naszła mnie myśl. Mała czarna. Tak, to dobry pomysł. Zakładam Twoją ulubioną czarną koronkową bieliznę, delikatne czarne pończochy... I tą krótką czarną sukienkę, która idealnie opina moje krągłe biodra i duże piersi. Z butami już nie miałam takiego problemu. Czerwone szpilki! Tak będą idealne. Założyłam je w doskonałym momencie, słyszę dźwięk domofonu i podchodzę do drzwi. Otwierasz je i już wiesz co Cie czeka. Podchodzę i zabieram Twoją torbę. Kładę ją jak zawsze w naszej sypialni i podchodzę do Ciebie. Łapię za rękę i prowadzę do kuchni. Siadam na blacie.
- Jesteś głodny?- pytam delikatnie podgryzając wargę.
- Nawet nie wiesz jak bardzo.
- To może dziś zaczniemy od deseru?- zapytałam wymownie sie uśmiechając.
Bez zbędnej dalszej konwersacji, podchodzisz do mnie. Patrzysz tymi wielkimi niebieskoszarymi oczami i całujesz mnie namiętnie. Aż brak mi tchu. Twoje dłonie wędrują od moich ud po biodra, talie, plecy, aż wplatasz swoje dłonie w moje włosy. Wiesz, że bardzo to lubię. Swoimi dłońmi wracasz na moje uda, prowadzisz ję pod moją sukienkę i by sprawdzić czy już jestem gotowa. I nie myliłeś sie, jestem już gotowa na dalszą zabawę. Na chwile przestajemy sie całować i schodzę z blatu, staje przed Tobą i znowu całuje. Ręką schodzę do Twoich spodni, rozpinam guziki i zdejmuje je, zostały jeszcze bokserki ale do czasu. Kładę dłonie na Twoich biodrach i delikatnie je zdejmuje. Przestaje Cie całować i schodzę na dół. Na początek delikatnie liże Twojego penisa, całego dookoła. Wkładam go do ust, na początku delikatnie ale głęboko, w przód i do tyłu. Słyszę, jak rozpływasz sie w rozkoszy, delikatnie cały drżysz. Wiec jeszcze nie kończę. Dalej nim się bawię. Ale uznajesz, że koniec takich zabaw. Podnosisz mnie i obracasz, stoję przed Tobą, zdejmujesz sukienkę i bieliznę, po czym pochylasz mnie na blat i bez zbędnego gadania wchodzisz we mnie. Mocno, szybko, wchodzisz cały. Wiesz, że tak lubię najbardziej. Zaczynam jęczeć z rozkoszy, nie chce żebyś szybko kończył. Bawisz sie tak chwilę ze mną ale dziś tak nie skończysz, wychodzisz ze mnie. I idziemy na kanapę. Siadasz wygodnie, a ja wskakuje na Ciebie, uwielbiasz jak jestem na górze, jak moje duże krągłe piersi falują podczas każdego ruchu. Właśnie dlatego tak się właśnie będziemy kochać. Wchodzę na Ciebie delikatnie, przy czym delikatnie jęknęłam. Oj też tak bardzo lubię. opieram ręce na oparciu kanapy, wypijam swoje usta w Twoje i skaczę po Tobie, szybko ale głęboko, przy czym zaczynam coraz głośniej mruczeć mimo, że moje usta są zajęte Twoimi. Przestajesz mnie całować, i zajmujesz się moimi jędrnymi piersiami, tak cały dzień miałeś na nie ochotę, prawda? Bierzesz moje sutki do buzi, delikatnie je ssiesz a potem wylizujesz je. Czujesz, że już blisko jesteś. Kładziesz swoje dłonie na moich biodrach, żeby jeszcze lepiej kontrolować moje ruch, przyśpieszamy. Czuje Cie jeszcze głębiej i mocniej. Nie przestaje, skaczę po Tobie coraz szybciej i szybciej, aż nie wytrzymujesz z rozkoszy i dochodzisz.
Cała drżąca schodzę z Ciebie mimo iż tym razem nie doszłam było mi bosko z Tobą. Wiesz, że nie skończyłam, wiec to jeszcze nie koniec pieszczot na dziś. Tym razem Ty zajmujesz się mną, chcesz się odwdzięczyć przyjemnością. Bierzesz mnie na nasze łóżko, kładziesz i całujesz. Zaczynasz od ust, schodzisz po szyi, później zatrzymujesz sie chwilę na piersiach, poprzez brzuch i schodzisz nieco niżej niż zamierzałeś bo do moich ud, całujesz delikatnie ich wewnętrzną część. I wreszcie idziesz w miejsce do którego chciałeś zajrzeć od samego początku. Delikatnie ją całujesz, liżesz.... już bardzo jęczę, nadal jestem strasznie rozgrzana, wiec nie wiele mi brakuje do końca. schodzisz językiem niżej i niżej i wchodzisz nim we mnie, przy czym palcami miziasz moją łechtaczkę.. robisz to szybko ale delikatnie, tak jak lubię. Już wiem,że długo nie wytrzymam, przytrzymuje Twoją głowę przez chwile, przez co wiesz, że jestem już blisko,dlatego nie odrywasz sie od niej. Bawisz sie dalej aż czujesz, że właśnie doszłam. Kładziesz sie obok, przytulasz. Wiem, że było Ci dziś jak w niebie.
Cała drżąca schodzę z Ciebie mimo iż tym razem nie doszłam było mi bosko z Tobą. Wiesz, że nie skończyłam, wiec to jeszcze nie koniec pieszczot na dziś. Tym razem Ty zajmujesz się mną, chcesz się odwdzięczyć przyjemnością. Bierzesz mnie na nasze łóżko, kładziesz i całujesz. Zaczynasz od ust, schodzisz po szyi, później zatrzymujesz sie chwilę na piersiach, poprzez brzuch i schodzisz nieco niżej niż zamierzałeś bo do moich ud, całujesz delikatnie ich wewnętrzną część. I wreszcie idziesz w miejsce do którego chciałeś zajrzeć od samego początku. Delikatnie ją całujesz, liżesz.... już bardzo jęczę, nadal jestem strasznie rozgrzana, wiec nie wiele mi brakuje do końca. schodzisz językiem niżej i niżej i wchodzisz nim we mnie, przy czym palcami miziasz moją łechtaczkę.. robisz to szybko ale delikatnie, tak jak lubię. Już wiem,że długo nie wytrzymam, przytrzymuje Twoją głowę przez chwile, przez co wiesz, że jestem już blisko,dlatego nie odrywasz sie od niej. Bawisz sie dalej aż czujesz, że właśnie doszłam. Kładziesz sie obok, przytulasz. Wiem, że było Ci dziś jak w niebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)